G. I. Joe: Czas kobry
Wiele słyszy się o filmach akcji, które zawierają w sobie motywy science-fiction. Prywatnie jestem wielbicielem takich filmów i dlatego też postanowiłem Wam przedstawić jedną pozycję, która jest warta uwagi, aczkolwiek na pewno nie możemy zaliczyć jej do dzieł wybitnych, gdyż to tylko film rozrywkowy, który dostarcza zabawy i sporej dawki adrenaliny! Taki właśnie jest ten specyficzny gatunek akcja/science-fiction. Film, który postanowiłem tutaj opisać to „G.I. Joe: Czas Kobry”. Reżyserem filmu jest Stephen Sommers, który na swoim koncie ma takie filmy, jak: „Van Helsing”, „Mumia” czy też „Mumia: Powraca”. „G.I. Joe: Czas Kobry” jest filmem przyjemnym w oglądaniu jak i odbiorze. O czym opowiada? A na co stać USA? W filmie zobaczymy super nowoczesną broń wojskową i wiele różnych gadżetów, którymi może pochwalić się Armia Amerykańska lub dopiero w niedługim czasie się pochwali. Sprzęt zastosowany w produkcji filmu jest bardzo futurystyczny, co oznacza, że został specjalnie stworzony na potrzeby filmu – z zastosowaniem animacji komputerowej wszystkie bronie oraz kombinezony bohaterów filmu wyglądają imponująco. Co tutaj dużo mówić – przejdźmy wreszcie do opisu.
Film opowiada o elitarnej jednostce wojskowej G.I. Joe, do której dostają się tylko najlepsi żołnierze na świecie. Zespół G.I. Joe korzysta z dostępu do najnowocześniejszych rozwiązań militarnych i dlatego też są oni w posiadaniu niedostępnej nigdzie broni, z którą umieją sobie radzić z wrogami. W filmie, jak to w każdym innym filmie o tym charakterze jednostka wojskowa G.I. Joe napotyka na swojej drodze wielu wrogów, którym musi stawić czoła. Walką jest ocalenie miliona istnień, gdyż przeciwnicy zespołu G.I. Joe również są w posiadaniu nowoczesnej broni, która niszczy dosłownie wszystko, co spotka na swojej drodze. W filmie zwiedzimy Amerykę, Egipt, a także Paryż, gdzie zobaczymy jak ogromna wielka wieża Eiffla niczym kamień zrzucony z wysokiego budynku spada na ziemie odbierając życie dziesiątkom tysięcy ludzi mieszkających w Paryżu. Podczas filmu zobaczymy masę efektów specjalnych, efektywnych pościgów i pojedynczych scen, w których roi się od pozytywnego humoru.
Właściwie to nie ma co podsumowywać, gdyż nie jest to recenzja, a jedynie ogólny opis filmu z naciskiem na jego fabułę. Pozwolę sobie powiedzieć, że film może wydawać się głupiutki, niemniej jednak w rzeczy samej posiada jakąś tam fabułę, która powinna zainteresować niewymagającego widza, który oczekuje filmu łatwego w odbiorze – takiego, aby możliwe było zrelaksowanie się i zapomnienie o wszystkich problemach, które go otaczają. Jeśli jednak mam jeszcze wspomnieć troszkę słów o ogólnej ocenie filmu to powiem, że nie jest tak źle, jak sobie to wyobrażałem. Film pełen akcji jednym słowem – serdecznie polecam wielbicielom wszelkiego kina akcji. Naprawdę warto obejrzeć – trzeba tylko ten gatunek lubić! Jednym słowem przyjemny film i nic poza tym! Fabuła „G.I. Joe: Czas kobry” jest nastawiona przede wszystkim na rozrywkę i jedną wielką nawalankę – wcale nie oznacza to źle, film po prostu dostarcza więcej zabawy.
G. I. Joe: Czas kobry – Trailer